Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
      
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
czwartek, 30 marca 2017
89 dzień roku
pn wt śr czw pt so nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
imieniny
Amelii, Dobromira, Leonarda

Gmina Suchedniów

 

 - head_portalu1.jpg

Historia i zabytki

Osada istniała już w XVI wieku, jej początki wiążą się ściśle z dziejami Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Swoją nazwę zawdzięcza minerowi Suchiniowi, który tu w 1578 roku miał kuźnicę. Do rozwoju Suchedniowa przyczynił się Stanisław Staszic ustanawiając tu Zarząd Zakładów Górniczych Królestwa Polskiego, przeniesiony później do Warszawy.

Plan urbanistyczny miejscowości, według przekazu, też zaprojektował sam Stanisław Staszic.

 

W okresie powstania styczniowego powstał w Suchedniowie oddział zbrojny braci Dawidowiczów. W okolicach miasta toczyły się walki oddziałów Langiewicza i Czchowskiego. Za udział w powstaniu, produkcję broni i pomoc powstańcom w lutym 1863r. Suchedniów został spalony.
Z tego okresu zachował się sztandar powstańczy, przechowywany w kościele parafialnym p.w. Św. Andrzeja Apostoła.
Na przełomie XIX i XX wieku nastąpiło ponowne ożywienie przemysłowe. Ludwik Starke wzniósł w Suchedniowie nowoczesną odlewnię żelaza i warsztaty mechaniczne.
Bogate złoża czerwonej glinki ogniotrwałej sprawiły, że rozwinęła się nowa gałąź przemysłu – ceramika. Antoni Wędrychowski wybudował fabrykę naczyń kamionkowych - „Marywil”. Obecnie wyrabia się tu kamionkowe rury kanalizacyjne, systemy kominkowe i ogrodzeniowe oraz kamionkę kwasoodporną dla przemysłu chemicznego.
W okresie międzywojennym Suchedniów był ożywionym ośrodkiem życia kulturalnego i popularną miejscowością letniskową.
Podczas II wojny światowej lasy suchedniowskie były schronieniem dla oddziałów partyzanckich AK („Nurta”, „Ponurego”, „Szarego”) oraz AL.
W roku 1943 w fabryce Tańskich podjęto konspiracyjną produkcję uzbrojenia dla oddziałów AK – pistolet maszynowy „Sten”.
Po wojnie Suchedniów zaczął rozwijać się jako prężne osiedle przemysłowe. Odbudowano Fabrykę Tańskich (późniejsza Fabryka Urządzeń Transportowych), rozbudowano Zakłady Wyrobów kamionkowych „Marywil”, powstały nowe zakłady drzewne.
W roku 1962 Suchedniów otrzymał prawa miejskie.
Atrakcją turystyczną miasta jest dobrze zachowana drewniana zabudowa miejska (m.in. wpisane do rejestru zabytków dworki przy ul. Bodzentyńskiej, ul. Berezów i ul. Kieleckiej).
Zabytkowy kościół parafialny św. Andrzeja Apostoła, pierwotnie jako ośmioboczna, nakryta kopułą kaplica, wybudowana w 1758 roku przez biskupa Andrzeja Załuskiego, powiększony został w 1852r. Znajduje się tu wczesnobarokowy ołtarz, okna zdobią malownicze witraże. W kościele znajduje się Kaplica Włoska, poświęcona uczczeniu 50-lecia kapłaństwa Ojca Świętego Jana Pawła II.
Kaplicę te poświęcił nuncjusz apostolski w Polsce – Józef Kowalczyk w dniu 18 maja 1997r.



Zabytkowy cmentarz w Suchedniowie

Szlaki turystyczne



Przez Gminę Suchedniów oraz obszar otaczających go parków krajobrazowych biegną znakowane szlaki turystyczne: piesze, rowerowe i konny.



Szlaki piesze:

Szlak turystyczny „niebieski”: Berezów – Michniów – Suchedniów (tzw. „Pętla Świętokrzyska”) we fragmentach przebiegający przez obszar sierakowickiego Parku Krajobrazowego o długości 15 km prowadzi przez teren Płaskowyżu Suchedniowskiego. Miejscami wysokość przekracza 400m n.p.m. (Kamień Michniowski – 423m).
Ten atrakcyjny szlak rozpoczyna się na przystanku PKP Berezów. Wyruszając w stronę Kielc, osiągamy drogę Suchedniów- Bodzentyn. Na skraju drogi napotykamy pomnik poświęcony pomordowanym i poległym w II w.ś. leśników, a w pobliżu 300-letni dąb. Po drodze zatrzymujemy się przy Pomniku Mauzoleum Wsi Polskiej. Jego osnowę stanowi zbiorowa mogiła 203 zamordowanych w 1943r. mieszkańców wsi. Nad nią góruje „Pieta Michniowska” – monumentalna rzeźba dłuta Wacława Staweckiego. Ważnym elementem Pomnika – Mauzoleum jest Dom Pamięci Narodowej, prezentujący wystawy związane z martyrologią narodu polskiego. Powstaje tu również Sanktuarium Męczeństwa Wsi Polskiej, które przyjmuje postać, mającej ponad 160 m długości drogi z krzyżami opatrzonymi nazwami 817 spacyfikowanych wsi.

Kolejnym obiektem na szlaku jest rezerwat „Kamień Michniowski”
Po około 200m szlak niebieski łączy się ze szlakiem czarnym do zespołu przyrodniczo-krajobrazowgo „Kaplica p.w. św. Barbary.
Na 9 kilometrze szlaku znajduje się „Burzący Stok” – źródło szczelinowe wypływające z piaskowców.
Mijając zabudowania dawnej leśniczówki „Opal”, kończymy wędrówkę na dworcu PKP w Suchedniowie.

Szlak turystyczny „czarny”: Dworzec PKP Suchedniów – rezerwat Dalejów”
Szlak o długości 8 km rozpoczyna się na dworcu PKP w Suchedniowie i biegnie ulicami: Dawidowicza, Bodzentyńską, Mickiewicza i Zagórską. Po drodze mijamy 300-letni dąb o obw. 3,5 m – pomnik przyrody, a dalej krzyż, za którym w głębi lasu znajduje się mogiła W. Wasilewskiego „Oseta” – dowódcy plutonu w zgrupowaniu AK „Ponurego”.
Na skraju rezerwatu „Dalejów” trasa łączy się ze szlakiem zielonym z Bliżyna. Wspólnie z nim docieramy do celu wędrówki – rezerwatu, obejmującego zbocze płaskiego wzgórza przechodzącego stopniowo w płaskie, bagniste obniżenie.
Osobliwością przyrodniczą rezerwatu jest modrzew polski. Spotkać tu również można bardzo ciekawy okaz świerka wężowego oraz świerka kolumnowego w odmianie świętokrzyskiej.
Na tym terenie występują naturalne zespoły leśne, w tym: buczyna karpacka, środkowopolski bór mieszany z jodłą, grąd ubogi i bór bagienny.


Szlaki rowerowe:

„Wzdłuż Kamionki” – szlak czarny o długości 25 km.

Szlak ma swój początek przy stacji PKP w Skarżysku Zachodnim. Jedziemy w kierunku Rejowa.
2,0 km – po lewej stronie zalew na Rejowie, po prawej w dole ruiny huty
2,1 km – Muzeum im. Orła Białego
5,2 km – Suchedniów Północny, stacja i przejazd kolejowy
8,4 km – zalew i tama na Kamionce w Suchedniowie
11,8 km – wyjeżdżamy z Suchedniowa ulicą Leśną
13,2 km – wjeżdżamy do lasu
19,1 km – skrzyżowanie, zakręt w lewo, połączenie ze szlakiem rowerowym czerwonym „Wokół Starachowic”
22,9 km – po lewej widać zalew w Mostkach
24,7 km – na skrzyżowaniu dróg leśnych skręcamy w lewo w kierunku Mostek
25,2 km – dworek w Mostkach, koniec szlaku

Mostki to miejscowość, w której w 1759r. zbudowano wielki piec. Dziś pozostał po nim, oprócz grobli upustu, budynek administracyjny z XIX w. zbudowany na wzór dworku szlacheckiego. Obecnie ma tu siedzibę Wiejski Dom Kultury.

„Wokół Starachowic” – szlak czerwony o długości 60 km.

Początek szlaku przy Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Ulicą Wielkopiecową jedziemy do skrzyżowania z ul. Radomską, którą skręcamy w lewo (po prawej stronie zalew Pasternik), a na skrzyżowaniu ul. Kieleckiej i al. Wyzwolenia jedziemy prosto w ul. Moniuszki
3,0 km – skrzyżowanie – skręcamy w lewo w ul. Południową, po prawej zalew Lubianka
3,6 km – skrecamy w lewo w ul. Żytnią i po 100m w prawo w polna drogę
4,2 km – wyjeżdżamy na asfaltową ul. Myśliwską i po przejechaniu 400 m skręcamy w prawo w drogę leśną
5,0 km – przed mostem na rzeczce Lubiance skręcamy w lewo
6,3 km – na skrzyżowaniu dróg leśnych skręcamy w prawo
9,6 km – wyjeżdżamy z lasu, na horyzoncie pasmo Łysogór
10,0 km – mijając wieś Rzepin, jedziemy prosto wąwozem
11,1 km – na asfaltowej drodze skręcamy w prawo i wjeżdżamy do Radkowic, gdzie znajduje się zabytkowy drewniany kościół
16,6 km – z drogi asfaltowej skręcamy w prawo
19,8 km - szlak łączy się ze szlakiem pieszym niebieskim i dojeżdżamy do kapliczki na Wykusie (rezerwat)
21,3 km – wyjeżdżamy na drogę Wąchock – Siekierno
29, km – dojeżdżamy do zalewu w Mostkach i jedziemy jego brzegiem
30,3 km – po lewej stronie pomnik przyrody „Biały kamień”
35,8 km – na skrzyżowaniu dróg brukowanych skręcamy w lewo
37,3 km – wieś Rataje, zjeżdżamy w kierunku Wąchocka
42,8 km – Rynek w Wąchocku z pomnikiem Jana Piwnika „Ponurego”, skręcamy w prawo do zespołu klasztornego Cystersów. Ulicą Radomską wyjeżdżamy z Wąchocka
45,3 km – za leśniczówką skręcamy w prawo
48,8 km – skrzyżowanie z drogą Starachowice – Radom, szlak prowadzi prosto.
53.9 km – na skrzyżowaniu dróg leśnych skręcamy w prawo
54,6 km – skrzyżowanie z drogą asfaltową – skręcamy w prawo, na kolejnym skrzyżowaniu znów w prawo
55,4 km – szlak prowadzi w lewo przez wieś Lipie
57,5 km – na skrzyżowaniu skręcamy w prawo
59,3 km – jedziemy w lewo w ul. Kościelną a następnie w prawo na deptak nad wychodnią skalną piaskowca do punktu widokowego (panorama Starachowic). Przy parkingu obok sądu szlak się kończy.


Ponadto można skorzystać z proponowanych poniżej tras rowerowych. Wprawdzie nie są one oznakowane, ale tak dokładnie opisane przez autora, że z pewnością nikt nie zabłądzi.

Zamieszczone propozycje tras wycieczek rowerowych uwzględniają najciekawsze obiekty zlokalizowane w okolicach Suchedniowa. Długość tras oraz charakter nawierzchni zostały tak dobrane, aby w wycieczce mogły wziąć udział osoby nie mające większego doświadczenia w jeździe rowerem. Zaproponowane warianty umożliwią samorealizację głównie amatorom jazdy terenowej, niektóre z nich pozwalają na wydłużenie lub skrócenie wycieczki. Każda trasa zaczyna się i kończy na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suchedniowie, co ułatwi orientację turystom spoza naszego miasta.
Opisów tras nie należy traktować jako przewodnika po Suchedniowie i okolicach - zawierają one jedynie podstawowe informacje, niezbędne do dokonania świadomego wyboru najwłaściwszej trasy przez każdego cyklistę oraz orientowania się w terenie. Świadomie zrezygnowano z charakteryzowania obiektów, z opisem których można zapoznać się na miejscu, np.: opactwa w Wąchocku czy Mauzoleum w Michniowie.
Poniższe trasy nie są oznakowane - stanowią jedynie emanację wieloletnich peregrynacji i przemyśleń ich autora, natomiast w trakcie podróży można napotkać oznaczenia ścieżek rowerowych, wytyczonych przez entuzjastów ze Skarżyska i Starachowic. Wprowadzenie dodatkowego znakowania ścieżek „suchedniowskich” spowodowałoby zapewne totalną dezorientację na szlaku, a odczytując uważnie wskazówki zawarte w opisie trasy, nawet nie znając terenu i nie dysponując licznikiem rowerowym, nie sposób zabłądzić.
Pragnę zastrzec, iż wszystkie opinie zawarte w opisie tras są jedynie opiniami autora.

Oznaczenia użyte w tekście:

! - miejsca szczególnie godne uwagi
» - warianty trasy odbiegające od proponowanego wariantu głównego; ich długość nie jest wliczona w całkowitą długość trasy
________________________________________
• Trasa nr 1: OSiR - Świnia Góra - Rejów - OSiR
• Trasa nr 2: OSiR - Michniów - Bodzentyn - Psary - Występa - Ostojów - OSiR
• Trasa nr 3: OSiR - Mostki - Parszów - Majków - Marcinków - Wąchock - Wykus - Kaczka - OSiR
________________________________________

TRASA NR 1: OSiR - Świnia Góra - Rejów - OSiR

Długość trasy: 34,9 km.
Nawierzchnia: 35,5% asfalt, 20% bruk, 16,4% szuter, 28,1% ścieżki leśne

Ogólna charakterystyka.

Większość trasy przebiega drogami leśnymi różnej jakości. Miejscami utrudnienie stanowi podmokły teren lub „kocie łby”. Po drodze napotkamy kilka dość trudnych (raczej ze względu na jakość nawierzchni, niż nachylenie terenu) podjazdów, z którymi można jednak sobie poradzić. Idealny dla tej wycieczki będzie rower górski, poradzisz sobie również na trekkingowym, z turystycznym - ostrożnie, ale rzecz jest do zrobienia, kolarzówka - wykluczona. Jeśli podróżujesz między majem a wrześniem, nie zapomnij o środku odstraszającym owady! Nawet nie dysponując najwłaściwszym sprzętem warto poznać tę trasę, gdyż wiedzie ona przez teren nader atrakcyjny pod względem przyrodniczym - w większości lasem, obszarem Suchedniowsko - Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego, zahaczając o dwa rezerwaty przyrody. Atutem jest z pewnością brak ruchu samochodowego na niemal całej długości szlaku, można zatem wybrać się w większej grupie, z dziećmi.

Szczegółowy przebieg trasy.

0 km. Wyruszamy z suchedniowskiego OSiR.
0,4 km. Na skrzyżowaniu z ul. Bodzentyńską - w prawo. Z lewej widzimy niepozorny parterowy budynek, który w różnych epokach pełnił rozliczne funkcje - był m.in.: siedzibą Zarządu Górnictwa, rosyjskiej szkoły leśnej, łaźni miejskiej, zakładów odzieżowych, a skończył jako kręgielnia do dziś zachowało się tylko jedno skrzydło rozległego niegdyś kompleksu zabudowań). Po prawej mijamy pomnikowy „dąb Poziomskiego”.
0,6 km. Za betonowym słupem ogłoszeniowym skręcamy w lewo - po lewej mijamy restaurację „Staropolska”, a po prawej niewielki park z piękna willą. Jedziemy prosto nawet, gdy skończy się asfalt.
1,2 km. Dojeżdżamy do ul. Kieleckiej, czyli szosy E 77. Skręcamy w prawo i zaraz potem, na skrzyżowaniu z „wysepką” - w lewo, w ulicę Zagórską. (Uwaga! Skrzyżowanie jest ciasne i zatłoczone - większym grupom lub grupom z dziećmi proponuję odcinek między ulicami Słowackiego a Zagórską pokonać chodnikiem, a następnie skorzystać z przejścia dla pieszych). Zagórska była niegdyś oddzielną wsią o malowniczej nazwie „Kruk”, atmosfera do dziś jest zdecydowanie sielska - życie towarzyskie kwitnie na środku szosy, a cisza i ładne krajobrazy zachęcają do zatrzymania się w którymś ze sklepików, czynnych wg uznania właścicieli.
3,2 km. Na granicy lasu asfalt kończy się, przechodząc w szeroką, wygodną leśną drogę.
5,8 km. Jesteśmy na „krzyżówkach”, stanowiących swoisty „węzeł komunikacyjny” tej części lasu. Skręcamy w prawo i zaraz potem w lewo, zgodnie z oznaczeniem czarnego szlaku, widocznym na betonowym mostku. Najbliższe kilometry pokonamy nasypem dawnej kolejki leśnej. Warto w tym miejscu wspomnieć, że wybudowana ponad 100 lat temu kolejka była rozwiązaniem genialnym w swej prostocie - od stacji kolejowej w Suchedniowie do kopalni na Świniej Górze puste wagoniki były ciągnięte przez konie, z powrotem puszczano je wykorzystując spadek terenu. Początkowo tor służył do transportu rudy żelaza, później, jeszcze po II wojnie światowej, zwożono tędy drewno oraz glinę z kopalni „Baranów”.
6,3 km. Skrzyżowanie w kształcie litery „Y”. Jedziemy w lewo (jeśli po 50 m. nie wjechałeś(aś) na drewniany mostek, lepiej zawracaj - masz problemy z odczytywaniem prostych komunikatów).
7,9 km. Las robi się gęsty, drzewa tworzą nad drogą swoisty „zielony tunel”. Oznacza to, że dojeżdżamy do „trójkąta”, czyli niegdysiejszego rozjazdu kolejki. Skręcamy w prawo i dalej jedziemy prosto.
» Wariant A. Ten wariant przeznaczony jest dla wytrawnych rowerzystów, dysponujących odpowiednim „góralem” - z resorami i porządną przerzutką. Trasa wiedzie najbardziej dziewiczą częścią Puszczy Świętokrzyskiej, którą poznajemy jadąc kamiennymi mostami, dawno zapomnianym odcinkiem kolejki leśnej łączącym kiedyś Suchedniów z Zagnańskiem. Nie od rzeczy będzie zaopatrzyć się w mapę „Okolice Kielc” w skali 1:50 000 (zresztą w ogóle warto mieć tę mapę, jeśli decydujemy się na wycieczki w okolice Suchedniowa - jest skorelowana z systemem GPS i w sprzedaży nie znajdziesz dokładniejszej). Bez mapy również można sobie poradzić. Początkowo droga jest całkiem niezła, jednak gdy miniemy pierwszy kamienny most i dojedziemy do niewielkiej polanki ze skrzyżowaniem mało czytelnych ścieżek, zaczną się schody. Przed nami odcinek zdewastowany (z im znanych względów) przez leśników - niewielkie drzewa, tworzące niegdyś niemal gotyckie sklepienie nad biegnącą sztucznym wąwozem drogą, zostały wycięte i wrzucone na dno tegoż. Jeśli przebrniemy te urzędnicze fanaberie, jedziemy dalej na przemian nasypem (jest twardo i sucho) i wąwozami (jest mokro i błotniście), trasa kolejki jest jednak wyraźnie zarysowana, a miejscami pod kółkiem stukają pozostawione podkłady kolejowe. PO ok. 6 km. od rozstania z główną trasą, gdy miniemy w sumie trzy wysokie kamienne mosty, trzeba wypatrywać skrzyżowania z zapuszczoną, lecz wyraźną,(kiedyś) bitą drogą i skręcić w prawo. Przed nami stromy zjazd, który trudno będzie pokonać na rowerze - nawierzchnia jest wyżłobiona spływającymi tędy wodami opadowymi, poniewierają się resztki drzew i spróchniałe podkłady kolejowe. Po niespełna kilometrze dojeżdżamy do uroczej polanki z pomnikiem upamiętniającym potyczkę oddziału legendarnego majora „Hubala”*. Od tego miejsca droga jest niezła. Gdy po kolejnych 2 km. z prawej miniemy staw czujemy, że wracamy do cywilizacji. Dojeżdżamy do szerokiej, bitej drogi Świnia Góra - Zagnańsk i skręcamy w prawo. Do leśniczówki na Świniej Górze mamy ok. 3 km. - tam wracamy na główną trasę wycieczki. W sumie wariant A liczy sobie ok. 11,5 km. i jest dłuższy ok. 6,5 km., a jeśli wybierzesz wariant oznaczony gwiazdką - o 7,5 - 8 km. od wariantu podstawowego.

* Jeśli trasa nie przypomina tej opisanej w dwóch ostatnich zdaniach, nie wpadaj w panikę - minąłeś właściwe skrzyżowanie i skręciłeś w prawo na kolejnym; zapewne jedziesz piaszczystą drogą, a po sforsowaniu strumyka możesz dostrzec porzucony chyba za sanacji drewniany wagon; coraz lepszą drogą dojeżdżasz do resztek stojącej tu niegdyś gajówki Rosochy, skręcasz w prawo i już jesteś na drodze Świnia Góra - Zagnańsk; gdy ta wersja też się nie sprawdzi, trzeba zawrócić do nasypu kolejki i pojechać jeszcze kawałek w prawo, aby dotrzeć do któregoś z opisanych powyżej skrzyżowań

8,9 km. Po prawej polanka - składnica drewna. Teren jest podmokły, jazdę utrudniają kałuże.
9,3 km. Po lewej użytek ekologiczny „Bagno” - jego walory poznasz odczytując tekst na tabliczce.
10,8 km. Po lewej kolejna polana ze składem drewna. Przed nami skrzyżowanie - skręcamy w prawo, w drogę znacznie lepszą od tej, którą jechaliśmy przez ostatnie kilometry.
11,2 km. Czerwona tabliczka po prawej informuje, że znajdujemy się w rezerwacie ścisłym „Świnia Góra”. Wkrótce teren z prawej strony staje się bardzo pofałdowany - to ślady po pozyskiwaniu rudy żelaza. Na obszarze rezerwatu ścisłego nie prowadzi się gospodarki leśnej - powalone spróchniałe konary uświadamiają, jak dzisiejsza puszcza różni się od pierwotnej.
12,9 km. Dojeżdżamy do asfaltu i skręcamy w lewo; jesteśmy na Świniej Górze. Po lewej pomnik upamiętniający bitwę z Niemcami, stoczoną przez Armię Ludową i partyzantkę radziecką (bitwa na Świniej Górze przez lata stanowiła jeden z filarów legendy Mieczysława Moczara, przywódcy frakcji „partyzantów” - z opisów starcia autorstwa hagiografów „Mietka” jasno wyziera strategiczny geniusz Wodza, co oczywiście w niczym nie umniejsza bohaterstwa walczących tam żołnierzy). Jeśli nie byłeś(aś) orłem z historii, tekst w nawiasie jest Ci równie bliski, jak wykopki archeologiczne w dolinie Indusu, odpocznij zatem w przygotowanym miejscu dla turystów, rzucając okiem na zabudowania leśniczówki i „Lipy Tysiąclecia”, rosnące obok drewnianego krzyża. Po chwili relaksu zawracamy asfaltem, zgodnie ze wskazaniem zielonego szlaku. Świnia Góra tradycyjnie stanowi ulubiony cel wycieczek amatorów dwóch kółek, a wybudowana niedawno asfaltowa szosa pełni de facto funkcję ścieżki rowerowej.
13,9 km. Ponownie mijamy rezerwat „ Świnia Góra”, który w tym miejscu otoczony jest drewnianym płotkiem oraz opatrzony tablicą prezentującą jego atuty i dyscyplinującą niesfornych turystów.

Wariant B. Podobnie, jak wariant A, jest miejscami trudno przejezdny. Gdy kończy się drewniane ogrodzenie rezerwatu, skręcamy w prawo, zgodnie ze wskazaniami szlaku zielonego, z których będziemy korzystać aż do ponownego połączenia z główną trasą wycieczki. Początkowo droga niemal nie istnieje, po ok. 1,5 km. jest nieco lepiej - korzystamy z kolejnego nasypu kolejki leśnej, a teren dookoła przypomina ser szwajcarski - ruda żelaza była tu wydobywana od XVII wieku. Dojeżdżamy do czegoś w rodzaju niewielkiego wąwozu. Kopczyk po prawej okazuje się być zachowanym szybem górniczym, zaś gdy wdrapiemy się na hałdę po lewej odkryjemy, że stoimy na monumentalnej, kamiennej rampie kolejowej. Znajdujemy się na terenie ! kopalni, stanowiącej ongiś własność nader przedsiębiorczego miejscowego biznesmena, Antoniego Wędrychowskiego. Patrząc, jak szybko przyroda odzyskała wydarty jej przez człowieka obszar trudno uwierzyć, że sto lat temu miejsce to tętniło życiem, okoliczne kopalnie zatrudniały do tysiąca osób. Dziś rampa zarosła drzewami, trudno dostrzec porośnięte mchem fundamenty budynków, a szyby górnicze ( do których w czasie ostatniej wojny partyzanci wrzucali hitlerowskich konfidentów ), są zasypane lub zalane wodą (oprócz wspomnianego wcześniej, zachował się jeszcze jeden, z charakterystycznym drewnianym cembrowaniem - gdy staniemy na rampie, widać go po lewej, nieco w głębi lasu). Uwaga! Teren nie jest zabezpieczony. Nagłe zapadnięcie gruntu raczej nam nie grozi, ale należy zachować szczególną ostrożność zbliżając się do szybów górniczych i w żadnym razie nie puszczać dzieci samopas. Kierujemy się dalej zielonym szlakiem - za rampą skręcamy w lewo. Rozlewiska na drodze łatwo jest ominąć ścieżkami bokiem, dalej droga jest nierówna, ale czytelna. Po prawej mijamy polankę z myśliwską amboną i po kilku - kilkunastu minutach docieramy do bitej drogi, którą prowadzi główny szlak wycieczki. Cały wariant B liczy sobie ok. 5 km. i jest nieco krótszy od biegnącej równolegle głównej trasy, jednak z uwagi na bardzo trudną nawierzchnię nie nazwałbym go skrótem.

16,9 km. W obniżeniu terenu, na skrzyżowaniu z szeroką, bitą drogą, skręcamy w prawo. Tablica po lewej informuje, że znajdujemy się na terenie rezerwatu „Dalejów”. Las na Świniej Górze i Dalejowie jest doprawdy niesamowity - mimo zdecydowanie ponadnormatywnego nasycenia okolicy myśliwymi i kłusownikami, wciąż hasają tutaj stada jeleni (sam dosłownie najechałem kiedyś na drzemiącą na skraju drogi łanię), nie mówiąc o rozlicznych gatunkach ptactwa.
17,9 km. Na górce mijamy kolejne pozostałości dawnego górnictwa.
18,4 km. W obniżeniu terenu - węzeł szlaków turystycznych i kolejna tablica z charakterystyką rezerwatu „Dalejów”. Główna trasa wycieczki łączy się z wariantem B.
18,6 km. Nie omiń tabliczki po lewej, wskazującej drogę do symbolicznej mogiły ppor. Władysława „Oseta” Wasilewskiego z oddziału „Ponurego”. Ścieżka po ok. 100 m. doprowadzi nas do kamiennego pomnika (do1990 r. stał tu drewniany krzyż z rozpiętą w tle biało - czerwoną flagą, na której drużyny harcerskie z całej Polski wieszały swoje emblematy). Wracamy do głównej drogi -jeszcze ok. 200 m. stromego podjazdu i jesteśmy na Górze „Piekło”. Przed nami wspaniały zjazd, ale jeżeli nie dysponujesz resorowanym „góralem”, radzę trzymać rękę na dźwigni hamulca.
21,0 km. Jesteśmy z powrotem na „krzyżówkach”. Zmęczeni i nie dysponujący wolnym czasem mogą skorzystać z wariantu C (poniżej), proponuję jednak nadłożyć jeszcze kilka kilometrów i wrócić przez Rejów. W tym celu skręcamy w lewo, kamienista droga wznosi się coraz bardziej pod górę.
» Wariant C. Po prostu wracamy do Suchedniowa znana już trasą przez ulicę Zagórską.
22,9 km. Po dość męczącym podjeździe jesteśmy na Kamiennej Górze. Po lewej wieża obserwacyjna, przy niej ścieżka w las wiedzie do pozostałości górnictwa; jeżeli byłeś na Świniej Górze - ten rekonesans możesz sobie spokojnie darować.
25,2 km. Po zjeździe nierówną nawierzchnią, z lewej mijamy leśniczówkę (jeśli brama jest otwarta, pogoni cię sympatyczny w swej nieporadności wyżeł), wkrótce zaczyna się asfalt i zabudowania ul. Kilińskiego - jesteśmy w Skarżysku - Rejowie.
26,8 km. Skrzyżowanie z drogą E 77. Jedziemy na wprost, a na rozjeździe w kształcie litery „Y” - w prawo, zgodnie z tablicą kierującą do Muzeum Orła Białego.
27,9 km. Z lewej mijamy noszący ślady dawnej świetności stadion „Granatu”, po prawej widzimy ekspozycję! Muzeum Orła Białego. Zgromadzono tutaj samoloty, statki, czołgi, działa, wydobywane wciąż przez pasjonatów z jezior lub zdobywane w inny, znany im sposób. Rower(y) można wprowadzić za ogrodzenie i pospacerować po rozległym placu - eksponaty są ogólnie dostępne, również wewnątrz, trudno zatem oprzeć się pokusie, aby zasiąść za sterami samolotu (czynne codziennie 9-19). Opodal znajdują się ruiny wielkiego pieca z czasów staszicowskich, ale są one tak skrzętnie ukryte przed ciekawskimi, że nie będziemy się narzucać. Po zwiedzeniu muzeum kierujemy się piaszczystą drogą na wprost, zgodnie z oznaczeniami szlaku żółtego i zielonego, mijając po lewej zalew rejowski z ośrodkiem wypoczynkowym.
29,0 km. Po prawej pomnik wzniesiony z okazji setnej rocznicy powstania styczniowego.
29,6 km. Szlak zielony skręca w lewo, my jedziemy prosto, szlakiem żółtym.
30,1 km. Jesteśmy z powrotem w Suchedniowie, na ulicy Harcerskiej. Sami mieszkańcy nazywają to miejsce „Bieszczadami”, i jest w tym sporo racji - przyroda dosłownie wdziera się za próg, a latem teren obejmują w posiadanie obozy harcerskie. Drewnianą willę na pagórku użytkuje ZHP Jastrzębie - jeśli akurat nie urzędują tam dzieciaki, warto obejść ją wokoło (obiekt idealnie nadaje się do kręcenia filmów grozy).
30,6 km. W prawo odchodzi ulica Partyzantów, my jedziemy prosto, mijając po prawej Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy.
31,0 km. Skrzyżowanie w kształcie litery „T” - jedziemy w prawo, „kocimi łbami” pod górkę.
31,2 km. Skrzyżowanie z szosą E 77 - skręcamy w lewo.
33,3 km. Na skrzyżowaniu z „wysepką” w lewo (na Ostrowiec Świętokrzyski). Większym grupom proponuję przejście dla pieszych.
34,0 km. Na skrzyżowaniu w kształcie litery „T” w prawo, w ulicę Bodzentyńską. Na rogu po prawej nieciekawy gmach piekarni, który niegdyś mieścił jednak najstarszą w zaborze rosyjskim Spółdzielnię Spożywców (spółdzielnia przetrwała kilka wojen i systemów politycznych, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia wykończył ją wolny rynek). Przy Bodzentyńskiej zachowało się też kilka ładnych, stylizowanych na dworki, XIX - wiecznych budynków, wzniesionych jako mieszkania dla urzędników Zarządu Górnictwa. Jeden z nich (z prawej) po współczesnej rozbudowie jest siedzibą Nadleśnictwa Suchedniów.
34,5 km. Skręcamy w lewo, w stronę OSiR.
34,9 km. OSiR - koniec wycieczki.
________________________________________

TRASA NR 2: OSiR - Michniów - Bodzentyn - Psary - Występa - Ostojów - OSiR

Długość trasy: 46,5 km.
Nawierzchnia: 97% asfalt, 1% bruk, 2% szuter

Ogólna charakterystyka.

Jest to propozycja wycieczki skierowana do amatorów kolarstwa szosowego - idealnym sprzętem będzie „kolarzówka”, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z roweru turystycznego, trekkingowego lub typowego „górala”. Trasa obfituje w liczne podjazdy i (miejscami ostre ) zjazdy, sprawi zatem przyjemność każdemu amatorowi dwóch kółek.

Szczegółowy opis trasy.

0,0 km. Wyjeżdżamy z OSiR, kierując się ulicą Pasternik, zgodnie z oznakowaniem drogi jednokierunkowej.
0,5 km. Skrzyżowanie w kształcie litery „T” z ul. Bodzentyńską. Przed nami zabytkowy dworek będący własnością pisarza i publicysty, Krzysztofa Kąkolewskiego. Skręcamy w lewo i od tej chwili nawigacja jest dziecinnie prosta - do samego Bodzentyna należy jechać cały czas główną drogą.
0,6 km. Po lewej mijamy stanicę harcerską oraz dwa pomniki upamiętniające wydarzenia ostatniej wojny.
0,7 km. Za stanicą z lewej - krzyż powstańczy i tablica poświęcona powstańcom 1863 r. Stąd, w styczniową noc, suchedniowski oddział powstańczy w sile ok. 400 ludzi wyruszył pieszo do odległego o 16 km. Bodzentyna, aby uderzyć na stacjonującą tam rotę piechoty rosyjskiej (współcześnie na pamiątkę tego wydarzenia organizowany jest doroczny marsz powstańczy, który z imprezy niszowej przerodził się w masową). W odwecie Suchedniów został spalony przez Kozaków - ocalało jedynie kilka budynków. Jeden z nich stoi po prawej, nieco w głębi, vis a vis kapliczki upamiętniającej powstanie styczniowe.
0,8 km. Za mostem po prawej stronie wznoszą się nieciekawe zabudowania dawnego młyna. Warto jednak wspomnieć, że przed II wojną światową młyn był własnością Herlingów - Grudzińskich, młodość spędził tu Gustaw Herling - Grudziński, pisarz i publicysta paryskiej „Kultury”. Wspominał to miejsce w „Innym świecie”, „Dzienniku pisanym nocą” i innych utworach. Niestety, dom rodzinny Herlinga został rozebrany, nie istnieje również Czarny Staw, zachowała się grobla, którą przechadzał się młody Gucio.
1,0 km. Za przystankiem po lewej oryginalny, drewniany budynek, tzw. „kałamarzyk”.
2,5 km. przejazd kolejowy, niewielki podjazd i zaczyna się las.
3,8 km. Po prawej dąb szypułkowy - pomnik przyrody. Nieco dalej, po lewej ładny pomnik poświęcony polskim leśnikom poległym w czasie ostatniej wojny.
4,9 km. Jesteśmy w Michniowie. Z lewej ! Mauzoleum Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej (muzeum czynne 10 - 16, z wyjątkiem poniedziałków), symboliczna mogiła zamordowanych przez hitlerowców w dniach 12 - 13 lipca 1943 r. 203 mieszkańców wsi oraz rzeźba „Pieta Michniowska”. Warto podjechać lub przespacerować się chodnikiem na wzgórze, gdzie las krzyży przypomina o innych polskich miejscowościach spacyfikowanych w latach 1939 - 45. Wracamy do szosy bodzentyńskiej. Za wsią zaczyna się podjazd na górę „Barbarkę”, co nas zbytnio nie przeraża, gdyż na początku wycieczki mamy jeszcze dość „pary”.
7,3 km. Jesteśmy na „Barbarce”. Wzgórze zawdzięcza swą nazwę kapliczce św. Barbary, przypominającej o górniczych tradycjach regionu (na lewo, nad parkingiem ). Miejscowy parking wieczorami okupują zakochane pary i „złota” młodzież, ale my podziwiamy ! wspaniałą panoramę Gór Świętokrzyskich. Na pierwszym planie Pasmo Klonowskie z Bukową Górą (483 m.npm.) - dziś tam wjedziemy!, na lewo od Bukowej Góry - nieco niższe, wznoszące się nad Bodzentynem góry: Psarska i Miejska, w głębi - Łysogóry z charakterystycznym, podwójnym szczytem Łysicy (612 m. npm.) z prawej oraz słynną, zwieńczoną zabudowaniami klasztornymi i wieżą telewizyjną, Łysą Górą (595 m. npm.) z lewej. Przed nami piękny zjazd w Dolinę Bodzentyńską. Na najbliższych kilometrach mijamy dużą, składającą się z kilku części wieś Wzdół, dalej niezbyt ruchliwa, wygodna szosa wiedzie wśród pól, łąk i niewielkich wiosek (przypominam, że jedziemy cały czas główną drogą).
15,6 km. Jesteśmy w ! Bodzentynie - miasteczku o świetnej przeszłości i sennej teraźniejszości. Po prawej mijamy cmentarz z I wojny światowej, po lewej - zabudowania Dyrekcji Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Na skrzyżowaniu za mostem skręcamy w lewo i krętą drogą wspinamy się do centrum. Po lewej można dostrzec ostatnie chatki „przyklejone” do resztek murów miejskich.
16,6 km. Dolny Rynek (dziś Plac Żwirki) pełnił niegdyś funkcję placu targowego. Skręcamy w prawo i jadąc na wprost mamy po lewej budynek Banku Spółdzielczego, a skręcając przed nim w lewo dotrzemy do ruin piętnastowiecznego kościółka Św. Ducha (spłonął w 1917 r.). Miłośnicy folkloru mijając bank dotrą do widocznej z daleka bielonej chałupy Czernikiewiczów, w której mieści się ekspozycja prezentująca wnętrza mieszkalne typowe dla dawnej wsi świętokrzyskiej. Wracamy do Pl. Żwirki i ulicą Langiewicza w górę kierujemy się w stronę Rynku Górnego.
17,1 km. Rynek Górny. Na środku placu skwer z figurą św. Floriana, wzniesioną w miejscu wyburzonego ratusza. Nie sposób nie dostrzec gotyckiej kolegiaty, fundacji samego Jana Długosza. Strzałka poprowadzi nas do ruin zamku biskupów krakowskich ( przy szkole trzeba skręcić w prawo). Malownicza ruina nosi nieliczne ślady dawnej świetności, a znacznie więcej autografów osób cierpiących na kompleks Herostratesa. Wracamy do rynku i przed szkołą skręcamy w prawo, w ul. Słoneczną (radzę zjeżdżać chodnikiem - karkołomny zjazd po „kocich łbach” - tylko dla właścicieli resorowanych „górali”). Dojeżdżamy do asfaltu, skręcamy w prawo i na skrzyżowaniu ponownie w prawo, w stronę Suchedniowa.
18,5 km. Mijamy ponownie most i cmentarz z I wojny, ale przy liceum ogólnokształcącym skręcamy w lewo, zgodnie z drogowskazem „Psary 7”. W rzeczywistości rozległa wieś Psary zaczyna się po ok. 1 km. Przed nami najtrudniejszy etap wycieczki - kilkukilometrowy podjazd na Bukową Górę.
21,3 km. Zakręt w lewo przy OSP Psary; po lewej mijamy szkołę podstawową.
22,0 km. Ostry zakręt w prawo. Przed nami kolejny długi podjazd.
24,3 km. Ostry zakręt w prawo, a 100 m. dalej - w lewo. Jest to najbardziej stromy odcinek podjazdu. Za zakrętami dość dziwny fragment trasy - pozornie jest z górki, ale przypomnij sobie starą dewizę rowerzystów: „jakkolwiek jedziesz, zawsze jest pod górę”. 25,4 km. Zatrzymujemy się na ścianie lasu, przy mapie Świętokrzyskiego Parku Narodowego, na którego obszar właśnie wjeżdżamy. Warto chwilę odpocząć podziwiając panoramę Łysogór, z Łysicą na pierwszym planie.

Wariant A. Zgodnie z informacją na dużej tablicy, droga wijąca się serpentynami w dół prowadzi do Centrum Usług Satelitarnych. Wybudowany w latach siedemdziesiątych obiekt był symbolem skoku technologicznego epoki gierkowskiej. Obecnie stanowi własność TP S.A.; zwiedzanie za zgodą Dyrektora (czytaj: nie wolno zwiedzać), można jednak popatrzeć z daleka na charakterystyczne, ogromne „talerze”.
27,9 km. Jesteśmy na szczycie Bukowej Góry (brawo, brawo, brawo!).
30,4 km. Asfaltowa droga w lewo prowadzi do wsi Klonów, o którą można zahaczyć mając wystarczającą dozę dobrej woli. Za drogą na Klonów wypłaszczenie, a na wyprofilowanym zakręcie zaczyna się krótki, ale bardzo ostry, kapitalny zjazd.

Wariant B. Podjeżdżamy ostro pod górkę i już po chwili jesteśmy w Klonowie. Atuty wsi to piękne położenie i absolutny spokój - stąd coraz więcej osób (nie tylko z Polski) kupuje tu ziemię, wznosząc budowle o zróżnicowanych gabarytach i estetyce. Negocjujemy z miejscowymi cenę działki lub zawracamy do głównej trasy.
33,5 km. Przejazd kolejowy.
34,4 km. Na skraju lasu jedziemy w lewo główną drogą i dalej wzdłuż ściany lasu, o ile nie korzystamy z wariantu C.

Wariant C. Jest skierowany do tych, dla których asfalt nie stanowi dogmatu. Długość trasy - zbliżona do wariantu głównego. Dla większej czytelności ten odcinek trasy opomiarowano oddzielnie. Na wspomnianym rozjeździe jedziemy w lewo.
0 km. - zjeżdżamy z głównej trasy - asfalt wkrótce się kończy, ustępując miejsca raczej wygodnej, wiejskiej drodze (na krótkim odcinku - asfalt); jesteśmy we wsi Jęgrzna.
3,8 km. - skrzyżowanie z asfaltową szosą, skręcamy w prawo, mijając po prawej budynek szkoły w Łącznej, a z lewej Urząd Gminy i pawilon handlowy.
4,5 km. - główna szosa skręca w prawo pod wiadukt kolejowy, my jedziemy prosto, w stronę widocznych opodal wieżyczek kościoła.
4,9 km. - po prawej malowniczy, choć nie zabytkowy kościółek; skręcamy w lewo pod górkę lipową aleją, mijając po prawej plebanię i cmentarz (za cmentarzem uważaj na ostrym zjeździe ze słabo widocznym zakrętem).
5,9 km. - dojazd do szosy E 77.
6,5 km. - skręcamy w prawo, zgodnie z drogowskazem „Krzyżka 1”, zjeżdżamy w dół szutrową drogą.
7,1 km. - mostek i rozjazd w kształcie litery „Y” - jedziemy w lewo, wkrótce zaczyna się asfalt.
7,4 km. - skrzyżowanie w kształcie litery „T” - rezygnujemy z asfaltu, skręcamy w lewo i jedziemy wygodną leśną drogą, mając cały czas po prawej nasyp kolejowy.
9,3 km. - zaczyna się asfalt, jesteśmy w Suchedniowie, w dzielnicy Jędrów ( dziś ul. Koszykowa).
9,8 km. - można skręcić piaszczystą drogą w lewo, po 100 m. dojeżdżając do starego młyna i romantycznego mostku na Kamionce; po wizycie w tym miłym zakątku wracamy do asfaltu.
10,4 km. - dojeżdżamy do znanej nam już szosy Suchedniów - Bodzentyn i skręcając w lewo wracamy na OSiR.
12,8 km. - koniec wycieczki.

34,9 km. Dojeżdżamy do szosy E 77 i skręcamy w lewo. Po 300 m., za przystankiem po prawej skromny pomnik, poświęcony rozstrzelanemu tutaj powstańcowi styczniowemu - bohaterowi „Ech Leśnych” Stefana Żeromskiego. W czasie powstania w tym miejscu stała karczma (dziś: „dziupla”), będąca tradycyjnym punktem kontaktowym złodziei koni (ówcześni złodzieje samochodów). Lokalizacja wynikała z niewielkiej odległości od Bodzentyna (ówczesny Słomczyn), gdzie odbywały się wielkie targi końskie (dziś: „giełdy”). Po obejrzeniu pomnika zawracamy i szosą E 77 kierujemy się w stronę Suchedniowa. Szosa jest niemiłosiernie zatłoczona, ale jej atutem są szerokie pobocza, a trasa niemal cały czas wiedzie z górki.
45,0 km. Jesteśmy z powrotem w Suchedniowie. Za przystankiem PKS skręcamy w prawo, w ul. Jasną.
45,9 km. na skrzyżowaniu z „wysepką” - w lewo. Po prawej mijamy krzyż powstańczy, zatem bez trudu trafimy na OSiR.
46,5 km. OSiR - koniec wycieczki.
________________________________________

TRASA NR 3: OSiR - Mostki - Parszów - Majków - Marcinków - Wąchock - Wykus - Kaczka - OSiR

Długość trasy: 43,9 km.
Nawierzchnia: 65,8% asfalt, 18,2% bruk, 11,2% szuter, 4,8% ścieżki leśne

Ogólna charakterystyka.

Jest to trasa dająca, z wyjątkiem „kocich łbów” w okolicy Wykusu, duży komfort jazdy. Na przestrzeni 15 km. prowadzi przez obszar Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, jednak z krajoznawczego punktu widzenia największą atrakcję stanowią dwa obiekty: klasztor w Wąchocku oraz rejon obozowiska partyzanckiego na Wykusie. Z uwagi na długość trasy oraz atrakcyjność wymienionych obiektów, na wycieczkę można przeznaczyć cały dzień.

Szczegółowy opis trasy.

0,0 km. Wyruszamy z OSiR, ul. Ogrodową.
0,4 km. Na skrzyżowaniu z ul. Bodzentyńską - w prawo (obiekty przy Bodzentyńskiej scharakteryzowano w opisie trasy nr 1).
0,9 km. Po lewej mijamy aptekę i piekarnię, na skrzyżowaniu z drogą prowadzącą w stronę Krakowa i Warszawy jedziemy prosto.
1,2 km. Skrzyżowanie w kształcie litery „T”; przed nami XIX - wieczny budynek poczty z tablicą poświęconą Stanisławowi Staszicowi (autorowi projektu urbanistycznego Suchedniowa); skręcamy w prawo, jadąc nadal główną drogą.
1,8 km. Przejazd kolejowy - jedziemy cały czas prosto ulicą Langiewicza, przez dzielnicę Kleszczyny, już w XIX w. zwaną dumnie „Suchedniowem Wschodnim”.
5,2 km. Kończy się Suchedniów, a zaczyna wieś Mostki. Po lewej gmach firmy „Emi”, w prawo prowadzi asfaltowa droga, z której skorzystamy wracając z Wykusu; teraz jedziemy prosto, przez Mostki.
7,3 km. Po prawej zalew w Mostkach - można skorzystać z kąpieliska lub ochłodzić się napojami bezalkoholowymi.
7,8 km. Przed nami na górce ładny dworek, będący obecnie siedzibą Wiejskiego Domu Kultury w Mostkach.
9,0 km. Dojeżdżamy do ruchliwej szosy Skarżysko - Starachowice. Skręcamy w prawo, a po 150 m. ostrego podjazdu - w lewo, w wąską, asfaltową drogę, zgodnie z drogowskazem „Majków 2”. Odcinek stąd do Marcinkowa jest bardzo przyjemny, droga prowadzi łagodnymi pagórkami przez lasy i uśpione wioski, ruch samochodowy - minimalny.
11,5 km. Mostek, za nim - krótki, ostry podjazd.
12,0 km. Za kościołem skręcamy w prawo, zgodnie z drogowskazem „Wąchock 8”.
16,0 km. Zaczyna się wieś Marcinków. Odcinek Marcinków - Wąchock stanowi ilustrację kolarskiej tezy: „jakkolwiek jedziesz, zawsze jest pod wiatr”.
19,0 km. Jesteśmy w Wąchocku - miasteczku słynnym dzięki romańskiemu opactwu cystersów oraz niezliczonej ilości dowcipów z sołtysem i innymi jego mieszkańcami w rolach głównych. Po prawej zakłady przemysłowe, na wprost widać już wieże klasztoru.
20,1 km. Na skrzyżowaniu jedziemy prosto brukiem, obok figury Chrystusa; po lewej - pomnik Sołtysa Polskiego (gdzie miałby stanąć, jeśli nie tutaj?!).
20,3 km. Renesansową bramą wjeżdżamy w obręb ! zabudowań klasztornych. Opisywanie poszczególnych atrakcji nie ma sensu - w kiosku naprzeciwko można zapytać o przewodnik turystyczny lub zajść do furty klasztornej w tzw. wieży Rakoczego, gdzie czeka uczynny braciszek, który chętnie oprowadzi nas po opactwie, fundowanym w 1179 r. przez biskupa krakowskiego Gedeona i stanowiącym zabytek klasy „0”. Zwiedzając samodzielnie nie pomiń kościoła pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Floriana (pocz. XIII w.), romańskiego kapitularza oraz płyty z czerwonego piaskowca, za którą zamurowano w ścianie urnę z prochami legendarnego dowódcy Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich AK, majora Jana Piwnika - „Ponurego”, sprowadzonymi tutaj w czerwcu 1988 r. Po zwiedzeniu klasztoru kierujemy się w stronę rynku, mijając po lewej zabudowania szkolne.
20,5 km. Rynek, czyli Plac „Ponurego”. Pośrodku pomnik Majora, kierujemy się w lewo i zaraz w prawo, zgodnie z drogowskazem „Bodzentyn 19” i oznaczeniami ścieżek rowerowych. Kręty, wąski podjazd na mniej doświadczonych rowerzystach wymusi użycie „babcinego” przełożenia, czyli najmniejszego przedniego trybu.
21,5 km. Wieś Rataje; po prawej mijamy kameralny, modrzewiowy kościół św. Zofii, z lewej - panorama Starachowic.
22,7 km. Na skrzyżowaniu z drogą do Starachowic jedziemy prosto; wkrótce zaczyna się las, a kończy asfalt. Znajdujemy się w Sieradowickim Parku Krajobrazowym. Na najbliższych kilometrach przygotuj się na koszmarne „kocie łby” - mimo, że jest to oficjalnie „droga jezdna”, o lat nie robi się nic, by tysiącom turystów zmotoryzowanych i rowerowych ułatwić dotarcie do unikalnego uroczyska „Wykus” - szczególnie żenująco sprawa wygląda podczas organizowanych tutaj licznych uroczystości rocznicowych i patriotycznych.
24,3 km. jesteśmy na Jaźwińskiej Górze, po lewej - wieża obserwacyjna.
25,8 km. Skrzyżowanie z drogą bardzo podobną do tej, którą jedziemy. Podążamy prosto, o ile nie korzystamy z wariantu A.

Wariant A. Na skrzyżowaniu możesz rozstać się z „nawierzchnią” drogi Wąchock - Bodzentyn i podążyć w lewo, szeroką piaszczystą drogą, dojeżdżając wkrótce do oznaczeń niebieskiego szlaku i skręcając ponownie w lewo, zgodnie z oznaczeniami szlaku. Po ok. 1 km. leśną ścieżką docieramy do Polany Langiewicza. Na wyjątkowo urokliwej polance w czasie powstania styczniowego mieścił się obóz jego późniejszego dyktatora, Mariana Langiewicza. Przypomina o tym okazały pomnik ufundowany przez żołnierzy AK oraz żeliwna tabliczka umocowana na pomnikowym okazie sosny, pamiętającym ćwiczenia powstańców. Po krótkim odpoczynku wracamy tą samą trasą do głównego wariantu wycieczki - nadłożyliśmy ok. 2 km.
27,1 km. Znajdujemy się w rejonie działania oddziałów AK „Ponurego” i „Nurta”. Po lewej pierwsza z symbolicznych mogił partyzanckich, poświęcona żołnierzom oddziału ochrony radiostacji, poległym 28 X 1943 r. Umieszczony na płycie znak Polski Walczącej z wkomponowanym świętokrzyskim jeleniem był symbolem Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich AK. Zjeżdżamy z brukowanej drogi w lewo, kierując się zgodnie z oznaczeniami niebieskiego i czarnego szlaku trasą „partyzanckiej drogi krzyżowej”. Wygodna, tylko miejscami podmokła ścieżka, prowadzi do jeszcze kilku podobnych mogił.
27,9 km. Brzozowym mostkiem - zgodnie z oznaczeniami szlaków turystycznych.
28,7 km. Przeprawa przez strumyk nie sprawia większych trudności.
28,9 km. Jesteśmy na ! polanie Wykus. W 1957 r. żołnierze AK ze zgrupowania „Ponurego” zbudowali tutaj kapliczkę, na której wyryto pseudonimy poległych partyzantów. Za ogrodzeniem znajduje się grób majora Eugeniusza Giedymina Kaszyńskiego - „Nurta”, pochowanego w tym miejscu, zgodnie z jego ostatnia wolą, w 1994 r. Historię zgrupowania można poznać dzięki dwóm metalowym tablicom umieszczonym na ogrodzeniu. Wokół uroczyska utworzono rezerwat przyrody „Wykus”. Pamiętaj! Jesteś w miejscu pamięci narodowej, a fakt, że nikt nie zadbał o ustawienie koszy na śmieci, nie upoważnia Cię do porzucenia na miejscu resztek drugiego śniadania. Po postoju na polanie, kierujemy się szeroką drogą w dół, sforsowawszy mostek na Lubiance docieramy ponownie do drogi Wąchock - Bodzentyn.
29,2 km. Na wspomnianej drodze kierujemy się w lewo.
29,4 km. Po lewej, nieco w głębi, wyjątkowo malowniczo usytuowana mogiła żołnierzy Grupy Warszawskiej AK. Czytasz strofy Baczyńskiego, a bohaterom szumią brzozy...
30,2 km. Mogiła łączniczki „Zjawy” - Ludmiły Stefanowskiej, zaraz za nią - bezimienny spróchniały krzyż, pod którym ktoś ułożył z kamyków znak Polski Walczącej.
30,6 km. Skrzyżowanie z szeroką leśną drogą - skręcamy w prawo. Jazda jest nieco łatwiejsza, niż na ostatnich kilometrach, dzięki ścieżkom biegnącym skrajem brukowanej drogi.
32,8 km. Koniec „kocich łbów” - zaczyna się wygodna, szutrowa nawierzchnia.
34,3 km. Zakręt 90° w prawo.
36,1 km. Zakręt 90 ° w lewo; wkrótce zaczyna się wieś Kaczka.
37,1 km. Skrzyżowanie w Kaczce z nieco węższą drogą; jedziemy prosto, o ile nie wybraliśmy wariantu B.

Wariant B. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo, aby poznać bliżej wsie Kaczka i Stary Stawek. Przez lata miejsce to stanowiło swoisty „koniec świata”, stało tu zaledwie kilka domów z coraz starszymi mieszkańcami. Ostatnio Kaczka, jak wiele tego typu miejscowości, stała się modna - na topie jest zakup starej chaty i przeniesienie jej w częściach na tutejszą działkę. Miejsce zachowało, przynajmniej po części, swój charakter, a żaden z nowych mieszkańców nie wygłupił się dotychczas „betonowym pudełkiem” lub „pałacykiem Gargamela”. Aby poznać ten urokliwy przysiółek, wystarczy jechać wygodną drogą między luźno rozstawionymi zabudowaniami; za efektowną posiadłością po prawej zaczyna się las, a po kilkuset metrach docieramy do jeszcze jednej polany i kilku domów. Po krótkim rekonesansie zawracamy do głównej trasy - nadłożyliśmy w dwie strony ok. 3 km. Jeśli zazdrościsz tutejszym mieszkańcom pomyśl, że oni muszą jakoś radzić sobie z owadami!
37,7 km. Mostek na Żarnówce, za nim zaczyna się dziurawy asfalt (są perspektywy na jego renowację z funduszy UE). Znajdujemy się we wsi Dobra Druża, stanowiącej część Mostek.
38,7 km. Na skrzyżowaniu w kształcie litery „T” skręcamy w lewo; jesteśmy z powrotem na szosie Suchedniów - Parszów. Z prawej mijamy firmę „Emi” i wracamy do Suchedniowa tą samą trasą, z której korzystaliśmy na początku wycieczki.
43,9 km. OSiR - koniec wycieczki.

 - logo_dobre_z_corela.jpg



Milena Wrona
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
System Informowania Mieszkańców
Aby otrzymywać informacje SMS, dopisz swój numer telefonu komórkowego.


Turystyka wokół Łysej Góry
Statystyki
Licznik odwiedzin:
1803621
Dzisiaj:
62
Gości on-line:
1
Twoje IP:
54.204.199.76
Pogoda
Facebook
Stowarzyszenie 'Lokalna Grupa Działania - Wokół Łysej Góry', ul. Partyzantów 3, 26-004 Bieliny, woj. świętokrzyskie
tel.: 41 26 08 153, fax: 41 26 08 167, email: sekretariat@wokollysejgory.pl, http://www.wokollysejgory.pl
NIP: 657-269-35-04, Regon: 260081103
Rachunek bankowy: mBank SA O/Kielce 15 1140 2020 0000 5130 5300 1001
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - FSI